Wycieczka do zakładu prefabrykacji „Wiązary Burkietowicz”

Dnia 18.12 odbyliśmy wspaniałą wycieczkę do zakładu, który jak najbardziej jest związany z Budownictwem, ale nie usłyszysz na ten temat praktycznie nic na wykładach. Otóż byliśmy w zakładzie prefabrykacji wiązarów dachowych WIĄZARY BURKIETOWICZ oraz połączonym z nim TARTAKIEM BURKIETOWICZ znajdującymi się w niedużym miasteczku Odolanów. Wycieczka trwała dość długo (w porównaniu z np. zwiedzaniem budów), ponieważ 3 godziny. Jednak przez ten czas absolutnie się nie nudziliśmy.

To może po krótce o firmie. Firma Burkietowicz znajduje się na rynku już ponad 120 lat i przez cały ten okres jest prowadzona rodzinnie, przez kolejne pokolenia rodziny Burkietowicz.  Początkowo firma zajmowała się dostarczaniem na rynek drewna budowlanego  i drewnianych elementów dekoracyjnych. Wraz z rozwojem i nawiązaniem współpracy z technologią Mitek® Tartak Burkietowicz poszerzył działalność o wiązary dachowe. Aktualnie (i parę lat wstecz) jest polskim liderem w branży prefabrykowanych wiązarów dachowych.  Wiązary Burkietowicz wiele razy zdobyły wyróżnienia  biznesowe np.: Gazele Biznesu 2010 i 2014, Diamenty miesięcznika FORBES 2015

 

 

Przez cały wyjazd opiekował się nami Dyrektor handlowy mgr Tomasz Nieruchalski. Nasze zwiedzanie zaczęliśmy od wizyty w biurze, zapoznania się z załogą, przyjrzeliśmy się pracy konstruktorów oraz oprogramowaniu wykorzystywanym przez nich. Następnie spotkaliśmy się z Panem Tomaszem  Bartkowiakiem –projektantem sprawdzającym, który wyjaśnił jak projektują swoje konstrukcje, jak wygląda cała procedura oraz co zawiera gotowy projekt. Uzyskaliśmy też kilka praktycznych porad i zobaczyliśmy ciekawe przykłady zrealizowanych konstrukcji.

Po biurze udaliśmy się do części fabrycznej. Jako 1. zobaczyliśmy najstarszą halę, wykonaną w technologii wiązarów Burkietowicz. Ta hala przeznaczona jest obecnie do wykonywania więźby tradycyjnej, ponieważ firma również takimi konstrukcjami się zajmuje. Obróbka drewna wykonywana jest z niebywałą precyzją za pomocą numerycznie sterowanej maszyny Hundegger. Zobaczyliśmy także przykładową konstrukcję altanki.

Burkietowicz1

Tegoroczną świąteczną ozdobą zakładu jest choinka wykonana w tej samej technologii co wiązary oraz ozdobiona drewnianymi „bombkami”

Burkietowicz2

Następnie opiekę nad nami przejął pan Krystian Luke – kierownik tartaku. Zobaczyliśmy linię obróbki drewna, bardzo nowoczesny tartak. Cały proces jest w dużym stopniu zautomatyzowany, począwszy od podajników bali, przez korowanie, obrzynanie boków, obróbkę zasadniczą, aż po sortowanie desek. Wszystko jest sterowane z pewnego rodzaju „centrum dowodzenia”. Również z Panem Krystianem zobaczyliśmy suszarnię drewna oraz warsztat, na którym wykonują boazerię. 

Burkietowicz3

 

Po tartaku przyszedł czas na zwiedzenie hali montażowej wiązarów prefabrykowanych. Materiał docinany jest również maszyną Hundegger, montaż odbywa się na prasie stołowej, która ciągnie się przez prawie całą halę. Do dyspozycji jest także starsza i mniejsza prasa oraz montowana w razie wielu zamówień prasa typu „C”. Szablony wiązarów są nanoszone na stoły za pomocą laserów. Na hali sporadycznie używa się również ręcznych, bardziej tradycyjnych maszyn do obróbki drewna.

Burkietowicz4

Na zakończenie rzuciliśmy okiem na magazyn gotowych wiązarów oraz sztaple z deskami (których jest około 1000 m3 !), Pan Tomasz odpowiedział na nurtujące nas jeszcze pytania, a następnie udaliśmy się do restauracji Nadbarycznej na obiad, a następnie pociąg i powrót do Wrocławia.

Tak dobiegła końcowi nasza wycieczka do Odolanowa

Z tego miejsca chciałbym w imieniu swoim i Koła Naukowego EtaKsi podziękować za zorganizowanie zwiedzania zakładu. Na pewno dla każdego z nas było to ciekawe i edukujące. Szczególnie chciałbym podziękować Panu Tomaszowi Nieruchalskiemu za dopięcie na ostatnie guziki organizacji, oprowadzanie nas po całych obiekcie, dbanie o harmonogram, otwartość na pytania z naszej strony. Wyrazy wdzięczności należą się również współwłaścicielowi firmy, Panu Marcinowi Burkietowiczowi, ponieważ to z nim zaczynała się współpraca i organizacja wyjazdu. Dziękuję również panu Tomaszowi Bartkowiakowi, panu Krystianowi Luke oraz innym osobą, które choćby w najmniejszym stopniu miały udział w naszej wycieczce. Mam nadzieję, że na tym nie zakończy się nasza współpraca, a być może ktoś z nas trafi do Wiązarów Burkietowicz do pracy, po zakończeniu edukacji.

 

Michał Gaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *